Miłosz Redzimski i jego pierwsze zwycięstwa w LOTTO Superlidze

Co prawda adept naszej Akademii zadebiutował w rozgrywkach LOTTO Superligi w poprzednim sezonie, jednak mocniej jego występy grodziskim kibicom zapadną po tym sezonie. W czterech pojedynkach singlowych Miłosz odniósł dwa zwycięstwa.

Swój pierwszy pojedynek aktualny Brązowy Medalista Mistrzostw Europy Kadetów w singlu rozegrał w 12. kolejce. Wtedy po raz pierwszy zagrał w LOTTO Superlidze przed grodziską publicznością. W spotkaniu Bogorii z Poltarexem Pogonią Lębork Miłosz zastąpił Pavla Sriucka i mierzył się z Adamem Doszem. Leworęczny Dosz kilka tygodni wcześniej zwyciężył w II Grand Prix Polski Seniorów. Mimo to Miłosz podszedł do stołu bez kompleksów i pokazał swoje główne atuty, czyli bardzo dobry jakościowo serwis oraz atak z trzeciej piłki i kontratak. Dzięki temu wychowanek Bogorii zszokował kibiców zgromadzonych przy Westfala 3a i zwyciężył 3:1 w setach.

Dla młodego Redzimskiego było to pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach LOTTO Superligi. Odniósł je w wieku zaledwie 13 lat co było bardzo mocno opisywane w różnych mediach sportowych. Miłosz nie zachłysnął się sukcesem i w kolejnych pojedynkach pokazał, że wygranie z jednym z czołowych seniorów w kraju nie było przypadkiem. Kolejną szansę dostał bardzo szybko, gdy w 14. kolejce gier wystąpił w hitowym spotkaniu z Kolpingiem Frac Jarosław. Wówczas zagrał zamiast narzekającego na drobne urazy Marka Badowskiego. Miłosz zadanie miał bardzo trudne gdyż jego rywalem był Chińczyk Han Qiyao. 13-latek jednak ponownie zaprezentował się ze świetnej strony. W starciu z jednym z najlepszych tenisistów rankingu indywidualnego Miłosz prowadził 5:2 przy stanie 2:2 w setach. Zawodnik Kolpingu jednak lepiej wytrzymał próbę nerwów i pokonał naszego młodego zawodnika, a w kolejnym singlu rozprawił się z Panagiotisem Gionisem, dając wygraną zespołowi z Podkarpacia w całym meczu 3:1.

Syn trenera Tomasza Redzimskiego rozegrał jeszcze oprócz tego dwa pojedynki singlowe. W kolejnym nie dał żadnych szans Patrykowi Dziubie z AZS-u Politechniki Rzeszów zwyciężając 3:0. Starcie z juniorem z Rzeszowa, pokazało, że Miłosz bardzo mocno przeważa nad zawodnikami w podobnym wieku i nie bez przyczyny był najlepszym polskim juniorem w turniejach rangi Grand Prix Polski. Na zakończenie jak się później miało okazać całego sezonu adept Bogorii miał dużo trudniejsze zadanie. W spotkaniu z ZOOleszcz Gwiazdą Bydgoszcz za rywala miał Japończyka Asukę Machiego, który w tym sezonie miał niesamowity bilans 19 zwycięstw i tylko 3 porażek. Jednak i w starciu z zawodnikiem z Kraju Kwitnącej Wiśni Miłosz zagrał na wysokim poziomie. Mimo porażki 1:3 w setach były momenty spotkania gdy gra była na bardzo wyrównanym poziomie. Tym samym Miłosz kolejny raz pokazał, że stać go już na zwycięstwa z mocnymi zawodnikami występującymi w rodzimej LOTTO Superlidze.

Te cztery spotkania pokazały, że Miłosz coraz bardziej puka do pierwszego składu Bogorii i kiedy tylko dostawał szansę od trenera Tomasza zawsze pokazywał się z bardzo dobrej strony. W jego przypadku trzeba również wspomnieć o licznych sukcesach indywidualnych w tym sezonie. Jak już wspominaliśmy w kategorii Juniorów Miłosz wygrał 2 z 3 turniejów o Grand Prix Polski. Jedynie w pierwszym turnieju uległ 3:4 w setach Szymonowi Kolasie z AZS Politechniki Rzeszów. A trzeba cały czas pamiętać, że w gronie Juniorów Redzimski rywalizuje z zawodnikami o cztery lata starszymi. Do tego dochodziły również sukcesy na arenie międzynarodowej. Warto wspomnieć chociażby o 5. miejscu w singlu w World Cadet Challenge czyli turnieju uznawanym za nieoficjalne Mistrzostwa Świata. W tym samym turnieju Miłosz sięgnął również po brązowy medal w deblu oraz drużynie. Na pewno z Miłosza Bogoria jeszcze nie raz i nie dwa będzie miała pociechę, bo Miłosz bardzo ciężko trenuje na swoje wyniki i będziemy bardzo mocno trzymać kciuki za jego postęp i dobrą grę w kolejnych sezonach.

 

Dodaj komentarz