Świetny start Marka w Słowenii okupiony kontuzją

Ogromnego pecha w turnieju WTT Feeder Otocec 2022 miał Marek Badowski. Kapitan Bogorii był o krok od awansu do strefy medalowej prestiżowych zawodów. Niestety w ćwierćfinałowej rywalizacji z Benedekiem Olahem przy stanie 3:3 i 10:8 doznał kontuzji i musiał udać się na badania do szpitala.

Do tego momentu Marek mógł być bardzo zadowolony ze swojej postawy w Otocec. Po wygraniu trzech gier w eliminacjach i pokonaniu Chena Alexandra w I rundzie, w 1/16 finału Bany zagrał wielki mecz przeciwko najwyżej rozstawionemu w turnieju Andreja Gacinie. Po wielu kapitalnych akcjach i równej grze przez cały pojedynek zawodnik Bogorii pokonał aktualnie 23. rakietę świata 4:1 w setach.

W piątkowy wieczór rywalem Marka był rodak Gaciny Filip Zelijko. Badowski kontynuował świetną grę i nie dał większych szans Chorwatowi zwyciężając 4:0 w setach. Awans do ćwierćfinału zawodów rangi WTT to bardzo duży sukces urodzonego w Powsinie tenisisty. Do tej pory rzadko w turniejach międzynarodowych Bany dochodził do tak dalekiego etapu. Co więcej w starciu z Finem Olahem był bardzo blisko awansu do strefy medalowej

Sobotnia rywalizacja ćwierćfinałowa rozpoczęła się doskonale dla Marka. Szybko wyszedł on na prowadzenie 3:1 w setach. W następnych dwóch setach miał swoje szanse na zakończenie meczu, jednak rywal zwyciężył te partie i doprowadził do decydującego seta. W nim od początku gra toczyła się pod dyktando tenisisty Bogorii i gdy wydawało się, że wygrana jest o krok– do gry ponownie wrócił Fin, który obronił dwie pierwsze piłki meczowe. Niestety, przy wyniku 10:8 Polak podczas długiej wymiany upadł tak nieszczęśliwie na bark, że doznał kontuzji i musiał wycofać się z dalszej rywalizacji.

Na chwilę obecną nasz zawodnik przechodzi dokładne badania barku, po których nastąpi dokładna diagnoza. Bardzo trzymamy kciuki za szybki powrót Marka do zdrowia. Wiemy, że jest prawdziwym fighterem i podobnie jak przy stole wyjdzie z tej sytuacji jeszcze silniejszy.

Dodaj komentarz