Dwie porażki zespołu kobiet w ekstraklasie


Bardzo blisko zdobycia punktów w dwóch ostatnich kolejkach była kobieca drużyna Bogorii. Dziewczyny prowadzone przez trenera Zbyszka Grześlaka uległy dwukrotnie 1:3 Muks-owi Start Nadarzyn oraz Maximusowi Broker Toruń.

Trzeba jednak przyznać, że w obydwu tych pojedynkach nasze dziewczyny nie były faworytkami. Bardzo dobrze rozpoczęło się dla naszych tenisistek piątkowe starcie derbowe z Nadarzynem. Martyna Lis odniosła cenne zwycięstwo z Katarzyną Ślifirczyk 3:1 w setach. Niestety w trzech kolejnych singlach rywalki były zdecydowanie lepsze. Kluczowa dla MUKS-u była świetna postawa Katarzyny Grzybowskiej-Franc. Brązowa medalistka Mistrzostw Europy z 2019 roku w singlu 3:1 w setach pokonała naszą Olę Michalak oraz 3:0 Martynę. Rady bardziej doświadczonej zawodniczce nie dała również Zosia Śliwka. Zosia dała z siebie wszystko w starciu z Pauliną Krzysiek, ale to leworęczna zawodniczka wygrała ten pojedynek 3:0.

Dzień później nasze zawodniczki udały się do Grodu Kopernika na pojedynek z Maximusem Toruń. Drużyna z czołówki tabeli swoją grę opiera na dwóch zawodniczkach Wiktorii Wróbel i Tatianie Kukulkovej. Obie te zawodniczki wygrały wszystkie trzy gry singlowe. Bardzo dobrze w grze z Wróbel zaprezentowała się Zosia, która rozegrała cztery bardzo wyrównane sety z czołową zawodniczką Ekstraklasy. Ostatecznie jednak to zawodniczka z Torunia zwyciężyła 3:1. Wróbel dosyć zdecydowanie wygrała również z naszą obrończynią Olą Falarz. Jedyny punkt dla Bogorii zdobyła Martyna, która pewnie wygrała 3:0 w setach z Zuzanną Dąbrzał. Takim samym stosunkiem zakończył się mecz Kukulkovej i Michalak, tylko to zawodniczka gospodarza była górą.

Mimo dwóch porażek nasze dziewczyny z dorobkiem czterech punktów zajmują bezpieczne ósme miejsce w ligowej tabeli ekstraklasy. 18 listopada zagrają bardzo ważny mecz wyjazdowy z JKTS Jastrzębie-Zdrój. Wygrana w tej rywalizacji pozwoli dziewczynom w dobrych nastrojach zakończyć pierwszą rundę fazy zasadniczej.

Dodaj komentarz